Szwajcaria i północne Włochy – brzmi jak podróż idealna, prawda? To połączenie majestatycznej natury, spektakularnych inżynieryjnych cudów, dolce vita i średniowiecznych historii, które ożywają na każdym kroku. Nasza tygodniowa wyprawa prowadziła przez górskie serpentyny, malownicze wodospady, luksusowe kurorty, renesansowe miasta i tętniące życiem metropolie. Jeśli marzycie o podróży, która zachwyca z dnia na dzień i zaskakuje za każdym zakrętem – ta trasa jest dla Was. Zapraszamy na wyjątkową opowieść o Szwajcarii i północy Włoch, gdzie każdy dzień przynosił nowe emocje.


Wodospad Renu oraz Zurych
Naszą podróż zaczęliśmy od Rheinfall, największego wodospadu w Europie, znajdującego się na rzece Ren, zwanego również „Małą Niagarą”. I trudno się dziwić. Ponad 150-metrowa kaskada robi wrażenie takim ogromem, że człowiek mimowolnie milknie. Każda sekunda to 700 tysięcy litrów przetaczającej się wody oraz ogromny huk! A nad tym wszystkim górują dwa zamki – Laufen i Wörth, które wyglądają, jakby strzegły żywiołu od setek lat. Największą adrenalinę wzbudza punkt widokowy usytuowany na skale tuż nad przełomem – stojąc tam, ma się wrażenie, że grunt znika pod stopami, a biała piana mogłaby dosięgnąć ramion.



Po dawce natury w najbardziej spektakularnym wydaniu przenieśliśmy się do eleganckiego, tętniącego życiem Zurychu.
Zurych to jedno z tych miejsc, które zaskakują od pierwszej chwili. Na mapie wygląda jak uporządkowana, szwajcarska metropolia – a w rzeczywistości okazuje się miastem pełnym życia, sztuki i widoków, które trudno zapomnieć. Położony nad lazurową taflą Jeziora Zuryskiego, z białymi szczytami Alp majaczącymi w tle, kusi zarówno miłośników kultury, jak i tych, którzy lubią po prostu chłonąć atmosferę miejsca.
Spacerując słynną Bahnhofstrasse, trudno uwierzyć, że jeszcze 150 lat temu był tu miejski rów obronny. Dziś to jedna z najbardziej prestiżowych ulic handlowych świata – pełna kawiarni, butików i eleganckich witryn. Kilka kroków dalej czekają ikony miasta: strzeliste wieże Fraumünster i Grossmünster, a tuż obok – setki wąskich uliczek starówki, gdzie pachnie świeżo mieloną kawą, starymi księgami i sztuką.
Zurych to także miasto muzeów – ponad 50! – i kulturalnych niespodzianek. A kiedy dzień zbliża się ku końcowi, nic nie odpręża tak jak rejs po jeziorze. Gdy światła miasta zaczynają odbijać się w spokojnej wodzie, można naprawdę poczuć, za co Szwajcaria słynie: harmonię, spokój i piękno, które nie potrzebuje fajerwerków.









Czerwony Pociąg
Tego dnia spełniliśmy marzenie wielu podróżników – przejechaliśmy słynną, panoramiczną trasę czerwonym pociągiem. Uchodzi ona za najpiękniejszą kolejową trasę świata, a każdy mijany zakręt tylko potwierdza tę opinię.
Kolej Bernina (częściowo wpisana na Listę UNESCO) to prawdziwa perła inżynierii: 55 tuneli, 196 mostów. Trasa prowadzi z Chur w Szwajcarii do Tirano we Włoszech. Najwyższy punkt trasy, Ospizio Bernina (2253 m n.p.m.), dosłownie zapiera dech – lodowce, turkusowe jeziora i surowe górskie krajobrazy wyglądają jak wycięte z alpejskiej pocztówki.







Po drodze mieliśmy krótki przystanek na zwiedzenie Sankt Moritz – luksusowego kurortu zimowego. Tamtejsze słońce podobno świeci ponad 300 dni w roku, a legenda mówi o sprytnym hotelarzu, który przekonał angielskich dżentelmenów do pierwszej zimowej wizyty, obiecując pokrycie wszystkich kosztów, jeśli im się nie spodoba. Oczywiście urzekło ich wszystko i opowiedzieli o tym niezwykłym miejscu innym.


Po tej wizycie w alpejskim świecie luksusu pociąg zabrał nas w dół, aż do włoskiego Tirano, miasteczka o charakterze pogranicza i ważnego punktu na mapie Kolei Retyckich.








Mediolan
Mediolan to miasto, które żyje swoim własnym rytmem – szybkim, eleganckim i nasyconym energią. Na pierwszy rzut oka zachwyca monumentalną katedrą Duomo, której marmurowe wieże wyglądają jak koronka wycięta z kamienia. Tuż obok lśni Galeria Vittorio Emanuele II – prawdziwa świątynia mody, gdzie pod szklanym dachem znajdziemy ekskluzywne sklepy znanych światowych marek.



A jednak Mediolan to nie tylko styl. To również bogata historia, widoczna w każdym zakątku – od potężnego Castello Sforzesco, po zaciszne dziedzińce i alejki, które prowadzą do uroczych kawiarni. Wystarczy odejść kilka kroków od głównych atrakcji, by trafić na lokalne trattorie i gdzie życie toczy się zupełnie inaczej: wolniej, bardziej po włosku.
To miasto kontrastów – dynamiczne, nowoczesne, pełne sztuki, a jednocześnie szalenie romantyczne. Mediolan nie próbuje się podobać. On po prostu zachwyca – architekturą, atmosferą i stylem życia, którego trudno nie pokochać.


Bolonia
Bolonia to jedno z tych włoskich miast, które oczarowują od pierwszego kroku pod słynnymi arkadami. Czerwona cegła, średniowieczne wieże i gwar pełen studenckiej energii tworzą atmosferę, jakiej nie znajdziecie nigdzie indziej. To właśnie tutaj bije serce najstarszego uniwersytetu w Europie, a nauka, sztuka i codzienne życie splatają się ze sobą na każdym placu.
Miasto słynie z doskonałej kuchni – i to zasłużenie. W Bolonii narodziło się prawdziwe ragù alla bolognese (sos boloński), tu pachnie świeżym makaronem, mortadelą i parmezanem. Wystarczy zajrzeć do jednej z wąskich uliczek Quadrilatero, by zgubić się w morzu smaków i kolorów.
Jednym z najbardziej charakterystycznych symboli miasta jest Fontanna Neptuna – zabytkowa, piękna i… z zabawnym sekretem, który mieszkańcy uwielbiają opowiadać turystom. Artysta Giambologna chciał obdarzyć rzymskiego boga dość imponującym przyrodzeniem, ale Kościół skutecznie powściągnął jego fantazję. Mimo to rzeźbiarz znalazł sposób, by zagrać z cenzorami – z odpowiedniego kąta kciuk Neptuna wygląda… jak penis w zwodzie 🙂


W samym sercu Bolonii wznoszą się dwie słynne „krzywe wieże” – Asinelli i Garisenda. To jedne z najbardziej charakterystycznych symboli miasta i świadectwo czasów, gdy Bolonia była pełna strzelistych, rodzinnych wież mieszkalno-obronnych. W XII i XIII wieku powstało ich tu nawet ponad sto, a każda była wyrazem potęgi i ambicji możnych rodów.
Wyższa, Torre degli Asinelli, mierzy ponad 97 metrów i lekko przechyla się na bok, co tylko dodaje jej charakteru. Mniejsza Garisenda była kiedyś równie wysoka, ale z powodu niestabilnego podłoża i wyraźnego pochylenia została skrócona w XIV wieku. Jej przechył jest dziś tak widoczny, że Dante wspomniał o niej w „Boskiej Komedii”.
Dwie wieże przez stulecia pełniły funkcję punktów obserwacyjnych, sygnałowych, a nawet więzienia. Dziś stanowią niezwykłe okno w przeszłość, przypominając, że Bolonia była niegdyś „lasem wież” – miastem potężnych rodzin, dumy i rywalizacji, której architektoniczne ślady możemy podziwiać do dziś.

Ferrara
Ferrara to jedno z najbardziej eleganckich miast północnych Włoch – spokojne, pełne światła i idealnie uporządkowane. Już na pierwszy rzut oka widać, że renesans arystokratycznego rodu d’Este odcisnął tu swoje piętno. Monumentalny Castello Estense, wygląda jak prawdziwa twierdza z bajki, a szerokie ulice i geometryczny układ miasta uchodzą za arcydzieło urbanistyki tamtych czasów.
Spacerując po Ferrarze, łatwo poczuć jej dawną świetność: pałace o fasadach z marmurowych rombów, jak w Palazzo dei Diamanti, ciche dziedzińce, średniowieczne zaułki i przestrzenie, które wydają się stworzone do kontemplacji. To miasto, które kocha sztukę – od fresków po nowoczesne wystawy – i które potrafi zachwycić bez tłumów.




Padwa
Padwa to jedno z najstarszych i najbardziej fascynujących miast północnych Włoch. Łączy w sobie duchowość, naukową tradycję i lekkość włoskiego życia, tworząc atmosferę, która wciąga od pierwszego spaceru. Najważniejszym punktem jest oczywiście monumentalna Bazylika św. Antoniego – miejsce pielgrzymek, pełne niezwykłej sztuki i spokojnej, skupionej energii.
Zaraz obok tętni życiem ogromne Prato della Valle, jeden z największych placów w Europie, otoczony kanałem i rzeźbami, idealny na popołudniowy spacer lub chwilę odpoczynku w cieniu drzew. Padwa to również miasto wielkich odkryć – to tutaj działa jeden z najstarszych uniwersytetów świata, w którego murach wykładał sam Galileusz.
Urokliwe uliczki, kawiarnie z aromatycznym espresso, średniowieczne arkady i place sprawiają, że Padwa oczarowuje swoją autentycznością. To miejsce, w którym historia spotyka się z codziennością, a dusza miasta ujawnia się w prostych, włoskich detalach.
Niby tydzień to niewiele, a jednocześnie wystarczająco dużo, by zakochać się po uszy zarówno w Szwajcarii, jak i północnych Włoszech. To trasa, która zachwyca różnorodnością – od alpejskich lodowców po renesansowe pałace, od pędzących kaskad Rheinfall po spokojne włoskie place, od precyzji szwajcarskiej kolei po włoski luz i namiętność życia.
Każde miejsce, które odwiedziliśmy, miało w sobie coś wyjątkowego – i każde sprawiło, że chciało się zostać dłużej. Jeśli więc szukacie podróży pełnej kontrastów, mocnych wrażeń wizualnych i historii, która wciąga – ta trasa powinna znaleźć się na Waszej liście marzeń. A kiedy już ruszycie w drogę, jestem pewna, że wrócicie bogatsi o niezapomniane widoki, smaki i opowieści.
Praktyczne wskazówki dla podróżujących
Kiedy jechać?
Najlepszy czas na taką trasę to maj–październik. Wodospady Rheinfall są wtedy najpotężniejsze, a pociągi panoramiczne oferują najlepszą widoczność. Włochy o tej porze roku kuszą przyjemnymi temperaturami. My na tę wycieczkę wybraliśmy się na początku czerwca kiedy roślinność już pięknie rozkwitła, krajobraz Alp mieni się ferią barw, a dni są długie.
Jak się ubrać?
W Szwajcarii nawet latem przyda się ciepła bluza lub kurtka, zwłaszcza na wysokościach.
W miastach włoskich sprawdzą się lekkie letnie ubrania.
Wygodne buty – obowiązkowo! Będzie dużo chodzenia.
Bilety i rezerwacje
Na Bernina Express warto kupić bilety z wyprzedzeniem na stronie www.berninarailway.com – to jedna z najpopularniejszych tras kolejowych świata.
W Mediolanie, jeśli chcecie wejść do wnętrza Duomo lub na dach katedry, polecam zarezerwować wejściówki wcześniej. Można przez oficjalną stronę https://ticket.duomomilano.it/en/ albo przez www.getyourguide.pl
Rejsy po jeziorach (np. Zuryskim) dostępne są na miejscu, ale w sezonie bywa tłoczno. Warto kupić wcześniej np. przez www.getyourguide.pl
Waluta i płatności
Szwajcaria – frank szwajcarski (CHF).
Włochy – euro (EUR).
W obu krajach bez problemu zapłacicie kartą, ale dobrze mieć przy sobie niewielką ilość gotówki.
Jedzenie i przerwy
W Szwajcarii warto poszukać niewielkich piekarni – mają pyszne, świeże wypieki w bardziej przystępnych cenach niż restauracje.
Włochy to raj dla smakoszy – spróbujcie lokalnych specjałów: mortadeli i tagliatelle al ragù w Bolonii, aperitivo w Mediolanie.
Zachwycajcie się widokami!
Na trasie Bernina Express widoki z każdej strony są spektakularne. Wierz mi, będziesz biegać między oknami z prawej na lewo i z lewej na prawo aby zrobić zdjęcie, nakręcić film albo po prostu napawać się widokiem. Aparat niestety nie oddaje tego piękna i przestrzeni jak na żywo. W pociągu znajduje się również panoramiczny wagon z oknami na dachu 🙂
