Kocham, kocham, kocham!!!!

Fuerteventura to moja ukochana wyspa, mój raj na ziemi. Byłam trzykrotnie, chcę wracać wielokrotnie. Co mnie w niej urzekło? Spokój, mało turystów, całoroczne słońce, kilometry szerokich prawie pustych piaszczystych plaż, cudowny ocean, szum fal, wiatr we włosach. Zakochałam się od pierwszego dnia pobytu. Wcześniej byłam na Lanzarote ale to nie to samo uczucie.

Na Wyspy Kanaryjskie latałam w grudniu ze względu na tanie bezpośrednie loty z Berlina easyJet’em i chęć ucieczki od zimy.  W tym okresie tuż przed świętami Bożego Narodzenia na wyspach panuje świąteczny klimat: obwiązane światełkami na około pnie palm, udekorowane elfami ogródki przydomowe,  świąteczne instalacje świetlne w centrum miast, a z radia rozbrzmiewa „Feliz Navidad”.

Noclegi standardowo przez booking, za pierwszym razem w miejscowości na północy wyspy w Corralejo, za drugim pośrodku wysypy na wschodzie niedaleko lotniska – Costa de Antigua, a za trzecim bardziej na południe w Tarajalejo.

Co warto zobaczyć na wyspie?

Corralejo

Corralejo to największa miejscowość wyspy, przyjemna do spacerowania. Niska zabudowa, sporo knajp, barów i restauracji, sklepów z pamiątkami. Przy głównej ulicy znajduje się też centrum handlowe i kilka sieciówek z odzieżą i obuwiem. 

Jedzenie bardzo smaczne. Dużo świeżych ryb i owoców morza oraz tapasy, moje ulubione gambas al ajillo (krewetki w oleju z czosnkiem), pimientos de padrón (małe zielone papryczki z solą), chorizo i patatas bravas (smażone ziemniaczki) z sosami mojo rojo i mojo verde. Na szczególną uwagę zasługuje restauracja Casa Domingo Tapas bar, której właściciela miałam okazję poznać. Domingo okazał się bardzo bezpośrednim miłym panem w średnim wieku, który zaprosił mnie i męża następnego dnia na kolację w restauracji swojego przyjaciela oraz zawiózł na zachód słońca do miejscowości El Cotillo. Opowiadał o swoim życiu i dzieciństwie na wyspie, a my przy okazji ćwiczyliśmy język hiszpański gdyż Domingo słabo znał angielski. Co nas zdziwiło wszyscy w Corralejo i nie tylko dobrze znali Domingo, nawet dzieci zaczepiały go po drodze, wszyscy się z nim witali „Hola Domingo!”. Niezwykłe jak mieszkańcy wyspy znają się na wzajem i pozdrawiają serdecznie. Przy kolejnej wizycie na Fuerteventura za rok odwiedziliśmy Domingo przywożąc mu nasz polskie słodycze, było nam bardzo miło, że nas pamiętał.

Kilka minut od centrum zaczynają się ogromne wydmy Parque Natural de Corralejo i kilometrami ciągnące się jasne, niemal białe plaże. Piasek jest drobny, miękki, a kolor wody przechodzi od jasnego turkusu po głęboki błękit. Przy wietrznym dniu, a jest ich sporo, można zobaczyć pełno ludzi na kitesurfingu i windsurfingu. A jak nie wieje to są  idealne warunki, żeby po prostu leżeć plackiem na plaży i nic nie robić.

Mirador de Guise y Ayose

Na północy Fuerteventury, przy krętej drodze między Betancurią a Corralejo, znajduje się jeden z najbardziej malowniczych punktów widokowych na wyspie – Mirador de Guise y Ayose. To miejsce, gdzie natura spotyka się z historią.

Na szczycie wzgórza stoją monumentalne posągi dwóch dawnych władców wyspy – Guise i Ayose, którzy przed hiszpańskim podbojem rządzili północną i południową częścią Fuerteventury. Ich sylwetki górują nad krajobrazem, przypominając o bogatej przeszłości wyspy.

Z punktu widokowego rozciąga się panorama na dolinę Betancurii – zieloną, spokojną i zupełnie inną niż pustynne krajobrazy, z których słynie wyspa. To idealne miejsce na chwilę zatrzymania, złapanie oddechu i podziwianie surowego piękna Fuerteventury.

Cuevas de Ajuy

Na zachodnim wybrzeżu Fuerteventury, w niewielkiej miejscowości Ajuy, kryje się jedno z najbardziej surowych i fascynujących miejsc na wyspie – Cuevas de Ajuy. To właśnie tutaj natura pokazuje swoją mniej łagodną, ale niezwykle widowiskową twarz.

Aby dotrzeć do jaskiń, trzeba przejść krótką ścieżką wzdłuż klifów. Już sama droga robi wrażenie – potężne fale Atlantyku rozbijają się o czarne skały, a wiatr niesie ze sobą zapach oceanu. Na końcu trasy czekają jaskinie, wyrzeźbione przez wodę i czas, których historia sięga milionów lat.

Cuevas de Ajuy to nie tylko atrakcja geologiczna, ale też miejsce o wyjątkowym klimacie. Ciemne wnętrza kontrastują z jasnym światłem na zewnątrz, tworząc niemal filmową scenerię. To idealny przystanek dla tych, którzy chcą zobaczyć bardziej dziką i autentyczną stronę Fuerteventury. To miejsce przypomina, jak potężna i nieprzewidywalna potrafi być natura – i właśnie w tym tkwi jego największe piękno.

Oasis Park Fuerteventura

Fuerteventura kojarzy się głównie z surowym krajobrazem, wiatrem i pustynnymi wydmami. Tym większym zaskoczeniem jest Oasis Park, miejsce, które przenosi odwiedzających w zupełnie inny świat, pełen zieleni i egzotycznych zwierząt.

To największy park zoologiczno-botaniczny na wyspie, położony w okolicach La Lajita. Można tu zobaczyć setki gatunków zwierząt z różnych zakątków świata – od żyraf i wielbłądów po lemury i flamingi. Dużą atrakcją są także pokazy, które w ciekawy sposób przybliżają zachowania i umiejętności zwierząt.

Oasis Park to jednak nie tylko zoo. Ogromną część kompleksu stanowi ogród botaniczny z imponującą kolekcją kaktusów i roślin tropikalnych. Spacer wśród bujnej roślinności to świetna odskocznia od pustynnego krajobrazu wyspy.

To idealne miejsce na jednodniową wycieczkę, szczególnie dla rodzin, ale nie tylko. Oasis Park pokazuje, że Fuerteventura potrafi zaskoczyć różnorodnością i oferuje coś więcej niż tylko plaże i wiatr.

Bilety do kupienia na oficjalnej stronie https://oasiswildlifefuerteventura.com/en/ albo na miejscu.

Morro Jable

Na południowym krańcu Fuerteventury leży Morro Jable – miejscowość, która łączy wakacyjny klimat z autentycznym, kanaryjskim charakterem. To idealne miejsce dla tych, którzy szukają słońca, pięknych plaż i odrobiny spokoju. Największym atutem Morro Jable jest szeroka, piaszczysta plaża z latarnią morską. Jasny piasek i turkusowa woda tworzą pocztówkowy krajobraz, który zachęca zarówno do relaksu, jak i długich spacerów brzegiem morza.

Miejscowość oferuje też przyjemną promenadę, liczne restauracje i kawiarnie, gdzie można spróbować lokalnych specjałów i świeżych owoców morza. Morro Jable to świetna baza wypadowa do odkrywania południa Fuerteventury, ale równie dobrze można po prostu zostać na miejscu i cieszyć się powolnym rytmem dnia, szumem fal i słońcem, które zdaje się świecić tu przez cały rok.

Warto pamiętać, że część terenów przy plaży objęta jest ochroną przyrodniczą, dlatego należy poruszać się wyznaczonymi ścieżkami i szanować lokalny ekosystem. Spotkać tu można także oswojone wiewiórki, jednak nie wolno ich karmić dla ich dobra.

Mirador de Cofete i Faro Punta de Jandía – na końcu świata Fuerteventury

Południowy kraniec Fuerteventury to miejsce dla tych, którzy lubią zejść z utartych szlaków. Droga w kierunku Mirador de Cofete i dalej do latarni Faro Punta de Jandía to prawdziwa przygoda – kręta, szutrowa trasa prowadzi przez surowy, niemal marsjański krajobraz pełen gór, pyłu i bezkresnej przestrzeni.

Już sam punkt widokowy Mirador de Cofete robi ogromne wrażenie. Z góry rozciąga się widok na dziką, niekończącą się plażę Cofete i potężne fale Atlantyku. To jedno z najbardziej spektakularnych i jednocześnie najmniej „ucywilizowanych” miejsc na wyspie.

Dalej droga prowadzi aż na sam koniec półwyspu Jandía, gdzie znajduje się Faro Punta de Jandía – samotna latarnia stojąca na skraju oceanu. Panuje tu cisza, wiatr i poczucie absolutnej izolacji, jakby był to koniec świata.

Warto jednak pamiętać, że dojazd nie należy do najłatwiejszych. Trasa jest wymagająca, momentami wąska i pełna zakrętów, dlatego najlepiej wybrać się tam za dnia i zachować ostrożność. Po zmroku podróż może być ryzykowna – droga jest nieoświetlona, a warunki terenowe potrafią zaskoczyć.

To miejsce wynagradza jednak każdy kilometr trudnej trasy. Dzikość, przestrzeń i surowe piękno sprawiają, że jest to jedno z najbardziej niezapomnianych doświadczeń na Fuerteventurze.

A teraz… najpiękniejsze plaże Fuerteventury

A teraz coś, z czego Fuerteventura słynie najbardziej – plaże. Długie, szerokie, dzikie albo zupełnie spokojne. To właśnie dla nich wiele osób wraca tu raz za razem… i szczerze mówiąc – trudno się dziwić. To miejsca, gdzie można spacerować kilometrami po jasnym piasku, słuchać szumu oceanu i po prostu zwolnić. Jednego dnia trafisz na bezkresną, niemal pustą przestrzeń, innego – na idealne warunki do kąpieli czy sportów wodnych.

Każda plaża ma tu swój charakter, ale wszystkie łączy jedno: naturalne piękno i poczucie wolności, którego trudno szukać gdzie indziej. I właśnie za to kocham Fuerteventurę najbardziej.

Playa de Sotavento

Moje absolutne miejsce numer jeden – zachwyca swoją ogromną szerokością i długością. W zależności od pływów oceanu tworzą się tu malownicze laguny, które są idealne do nauki windsurfingu i kitesurfingu. Na plaży działa szkoła sportów wodnych ION Club – zdecydowanie polecam, świetni instruktorzy i bardzo przyjazna atmosfera.

Playas de Costa Calma

Grandes playas de Corralejo

Playa del Matorral w Morro Jable

Playa de Cofete

Playa de Garcey

Playa de Vigocho

Playa de la Solapa

Playa de Ajuy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *